login   |    register
 Community Forum: Poland
Want to meet up with modelers in your country or region? This is the place.
Konkursy i wystawy modelarskie w Polsce
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Wednesday, August 25, 2010 - 02:03 AM UTC

Quoted Text

Figus.pl wrócił z nową szatą graficzną (chyba zmienili oprogramowanie sklepu), właśnie się inwentaryzują. To akurat dobra wiadomość, przydaje się mi ich asortyment.



No cóż, chyba to dobra wiadomość. Strona wygląda fajnie a i asortyment bogaty. Chyba nie prędko jednak zostanę ich klientem, bo te ceny to dla mnie jakiś obłęd...
endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Wednesday, August 25, 2010 - 06:00 AM UTC
Michał, moje pierwsze wrażenie było bardzo podobne, ale od kiedy się wziąłem na poważnie za malowanie figurek i staram się każdą dopieścić wychodzi mi na to, że czasem szybciej złożę i pomaluję jakiś czołg z Dragona, niż pomaluję figurkę (mojego krzyżowca robiłem pewnie z dwa miesiące). Jak przeliczę sobie koszt mojego hobby na dzień, to prawie na jedno mi wychodzi, czy maluję figurkę, czy kleję czołg...
Zresztą np. M-Model (ten mój Joannita jest od nich) robi nawet nie najdroższe figurki... owszem, do Pegaso czy Andrea mają jeszcze kawał drogi, ale cena przez 2, a czasem i przez 4...
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Wednesday, August 25, 2010 - 08:42 AM UTC
Problem ceny jest chyba tak stary jak samo modelarstwo i jak do tej pory nie ma jedynej słusznej odpowiedzi. Św. Tomasz coś tam wprawdzie pisał w swoich traktatach na temat ceny sprawiedliwej, ale nie sądzę aby myślał wtedy o modelarstwie...
endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Wednesday, August 25, 2010 - 09:00 AM UTC
Pisał też o tym, że kobiety są błędem natury (stracił chłopak sporo zabawy w życiu...). Dla mnie istotny jest w sumie wypadkowa dwóch czynników: kasa/jakość i kasa/czas, jaki spędzę na zabawę - jeżeli model jest tani, ale skleję i pomaluję go w dwa dni w dodatku klnąc na to, że nic nie pasuje i ostatecznie kijowo wygląda... wolę sporo wydać a być z efektu zadowolony
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Wednesday, August 25, 2010 - 09:02 PM UTC
Stracił nie stracił w życiu, nie wiadomo, na pewno miał dużo czasu skoro tyle myślał...

Na rzecz figurek na pewno przemawia fakt, że raz kupiona, nawet jeśli wymaga poprawek, nie pociągnie aż takich dużych dalszych nakładów finansowych jak blaszki, tobołki, lufy, gąsienice itp. Większość poprawek można i tak wykonać z cienkiej blaszki, folii aluminiowej czy masy modelarskiej lub zwyczajnej szpachli. A i czas absorbuje całkiem nieźle... To co mi się spodobało w figurach to przede wszystkim to, że nie wymaga wielkiego warsztatu i można ją robić z doskoku, na boku. W skali 1:35 gdzie większość rzeczy maluję pędzelkiem można długo siedzieć w nocy nie zakłócając spokoju innym domownikom buczącym kompresorem lub smrodem rozpylonej farby.

Robiąc żandarmów z Miniartu bardzo spasował mi fakt, że za 20 zł dostałem 5 fajnych figurek z których można zrobić 2-3 małe winietki. Fakt faktem że robiąc tą jedną z dwoma figurkami wyprodukowałem chyba wiadro wiórów z rzeźbienia, ale nie dołożyłem do nich ani jednej złotówki. Niedługo będę się zabierał za ich kolejną figurkę z tego zestawu, trzeba wszak coś nowego poćwiczyć, zwłaszcza z technikami malowania Vallejo i Lifecolorem
WARLORD
Staff MemberAssociate Editor
HISTORICUS FORMA
Visit this Community
Warszawa, Poland
Member Since: April 23, 2003
entire network: 1,923 Posts
KitMaker Network: 309 Posts
Posted: Thursday, August 26, 2010 - 01:14 AM UTC
No i miejsce panowie filozofowie, miejsce. Na jedną figurkę potrzeba znacznie mniej miejsca na półce niż na pojazd. Pudła figurkowe też tyle miejsca nie zajmują co czołgowe. Jak pozbieram wszystkie części zapasowe z 3 modeli pojazdów to mam jedno pełne pudło (szkoda wyrzucać po przecież moze sie jeszcze przydać do jakiegoś projektu ) Po figurkach znacznie mniej zapasu zostaje (o żywicznych czy metalowych to już nie wspomnę) który przecież też trzeba gdzieś trzymać.
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Thursday, August 26, 2010 - 02:29 AM UTC
No ale jak już zapchasz daną przestrzeń na półce to masz do przestawienia przy odkurzaniu albo 2 Tygrysy albo 20 chopków...jak się nie odwrócisz dupa z tyłu a problem "co lepsze?" dalej nie rozwiązany...
endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Thursday, August 26, 2010 - 10:21 AM UTC
Michał - zgodziłbym się w 100% z powyższym, ale...
Figurki przeważnie stawiam na podstawkach, co w przypadku pojazdów zdarza się nieczęsto - w czasie, kiedy bardzo ostrożnie przenoszę 1 pojazd trzymając go delikatnie i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa (pojazdu, nie moich ) przenoszę pół półki figurek .
Na razie i tak dioramki zajmują u mnie dwie półki, modele luzem 4 półki, figurki jedną i Leopold też jedną...
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Thursday, August 26, 2010 - 07:52 PM UTC
Dobra dobra figuranci, widzę że Was nie przegadam. FIGURKI SĄ LEPSZE pod każdym względem...jak normalnie jak z babami...
WARLORD
Staff MemberAssociate Editor
HISTORICUS FORMA
Visit this Community
Warszawa, Poland
Member Since: April 23, 2003
entire network: 1,923 Posts
KitMaker Network: 309 Posts
Posted: Thursday, August 26, 2010 - 08:05 PM UTC
Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy i chyba wszystko zależy od aktualnych preferencji
endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Thursday, August 26, 2010 - 08:11 PM UTC
Trzymamy poziom dyskusji, nie?
Mi się ostatnio tak ułożyło, że robię głównie figurki, choć na najbliższe projekty (jak skończę te obecnie rozgrzebane) mam w planie dwie dioramki i kilka pojazdów, w tym dość sporą lokomotywę BR52.
Nie kładę nacisku ani na pojazdy, ani na figurki, teraz to tak jak wspomniane było powyżej też kwestia czasu - co innego machnąć pędzlem 4x, a co innego odpalić aerograf, żeby malować przez godzinę...
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Thursday, August 26, 2010 - 10:24 PM UTC
Każdy orze jak może i rzeźbi w tym co mu pasuje, nie ma w tym wielkiej filozofii. Wiadomo że pasjonat historii umundurowania będzie więcej czasu poświęcał figurkom a nie lotnictwu...Ja ostatnio też jakoś nie mam ściśle określonej kategorii, w której dłubię. Tu figurka, tam pojazd, ówdzie samolot. Mam ambitny plan skończyć malowanie Schwalbe do końca sierpnia to sobie zacznę w jego miejsce figurkę do jakiejś kampanii na Armoramie, "Change these troops!" bodajże się zaczyna 1 września. I tak z kwiatka na kwiatek...
WARLORD
Staff MemberAssociate Editor
HISTORICUS FORMA
Visit this Community
Warszawa, Poland
Member Since: April 23, 2003
entire network: 1,923 Posts
KitMaker Network: 309 Posts
Posted: Saturday, August 28, 2010 - 01:40 AM UTC
Ja też ostatnio trochę w figurkach i trochę w pojazdach dłubie ale zawsze staram się dokonczyć projekt zanim zacznę następny (nie dotyczy dioram bo dioramy to mam już przynajmniej dwie do zrobienia)
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Sunday, August 29, 2010 - 08:14 PM UTC
Panowie, proszę o podpowiedź doświadczonych figurkowców: jakie wymiary powinna mieć podstawka w formie walca pod figurkę w skali 1:16 lub 120mm tak, żeby nie była za mała i nie przewracała się z racji wysoko umieszczonego punktu ciężkości a przy okazji pasowała proporcjami do figurki?
WARLORD
Staff MemberAssociate Editor
HISTORICUS FORMA
Visit this Community
Warszawa, Poland
Member Since: April 23, 2003
entire network: 1,923 Posts
KitMaker Network: 309 Posts
Posted: Sunday, August 29, 2010 - 10:08 PM UTC
to jak chcesz dośwaidczonych figurkowców to musisz chyba na forum głównym bo przynajmniej ja za doświadczonego się nie uważam.
Widzialem najprzeróżniejsze podastawki i jeżeli dobrze były rozplanowane rozłożenie figurki i dodatków to w zasadzie wszystko wyglądąło dobrze. Z racji rozmiarów ja proponuję podstawkę raczej niską, do połowy wysokości figurki, a jeżeli chodzi o średnicę to zależy co jeszcze chcesz wrzucić. Jeżeli ma być sam figurka to tak żeby mniej więcej 1,5 cm było od krawędzi do stopy (w przypadku jakiegoś rozkroku) lub najbardziej wystającego zwartego elementu figurki (np plecaka) jeżeli miałaby wystawać wskazująca dłoń lub karabin to moim zdaniem jest dopuszczalne i lepiej wygląda niż kawał pustej nie wykorzystanej przestrzeni pod ręką karabinem itp
A jaką figurkę masz na myśli?
endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Sunday, August 29, 2010 - 10:10 PM UTC
Zależy jak leży... Jak figurka stoi prosto, to 7-8cm zrobić robotę z uwzględnionym współczynnikiem bezpieczeństwa.
Z czego masz figurkę, a z czego podstawkę? Jeśli figurka to lekki plastik a podstawka drewniana, to nawet 6-7cm powinno wystarczyć. I nie wygląda wtedy na bardzo dużą.
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Sunday, August 29, 2010 - 10:40 PM UTC
Dzięki za szybką odpowiedź. Nie mam żadnej figurki 120mm ani nie planuję mieć w najbliższej przyszłości. Intencja moja jest bardziej biznesowa niż modelarska. Przez weekend dłubiąc trochę w piwnicy przy drewnie doszedłem do wniosku, że pora skończyć odkładać odcięte klocki i klocuszki "na przyszłość" i coś z nich w końcu zrobić. A że mam tokarkę to przecież mogę ukulać trochę podstawek pod figurki i pocisnąć na Allegro lub E-bayu. Z figurkami wielkości 54mm albo 1/35 dam sobie radę bo sam mam takie do przymiarki. Nie wiem jednak jak to wygląda przy tych większych, nigdy nie dłubałem takiej.

Znalazłem na Allegro w jednej aukcji, że jakiś koleś woła za podobną podstawkę, o średnicy 6cm i wys. 6,5cm, jakieś 35zł...chora cena moim zdaniem.

Kiedyś sobie taką prostą podstawkę zrobiłem, więc myślę o czymś podobnym, tyle, że staranniej wykonanym.

endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Sunday, August 29, 2010 - 10:56 PM UTC
Niegłupi pomysł na byznes Tokarka, powiadasz? Odezwę się, jak będę potrzebował podstaweczek (nie za darmo, jasna sprawa)
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Sunday, August 29, 2010 - 11:07 PM UTC
Dajesz, opis, wymiary, jakiś szkic i działamy. Byznes jak byznes, raczej pomysł na dorobienie paru złotych na piwko. Czasami robię dla rekonstruktorów kopie trzonków do saperek, najczęściej polskie i idą na Allegro. Nie mam niestety na tyle czasu ani materiałów, żeby zarabiać tym na życie, ale jak wpadnie paręnaście złotych to albo na piwko albo na gadżety modelarskie zawsze można dorobić Niestety nie mam jeszcze pomysłu na robienie kanciastych podstawek, przydałaby się też frezarka...
endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Sunday, August 29, 2010 - 11:25 PM UTC
Kanciaste możesz robić np. z bloków drewna pociętych na prostopadłościan, 6x6cm... machniesz bejcą, zero roboty, parę złotych do przodu.
Albo taki prostopadłościanik przetoczyć od góry na odcinku np. pół centymetra albo centymetra, tak żeby powierzchnię "czynną" mieć okrągłą na prostopadłościennej podstawce.
Kwestia gustu. Ja muszę zobaczyć co u kuzyna żony (rzeźbi i jest snycerzem) leży w drewutni - z samych odpadków może podstawek sobie narobię - podobają mi się takie surowe nawet
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Monday, August 30, 2010 - 12:36 AM UTC

Quoted Text

Kanciaste możesz robić np. z bloków drewna pociętych na prostopadłościan, 6x6cm... machniesz bejcą, zero roboty, parę złotych do przodu.



Oj, zdziwiłbyś się ile jest zachodu i zabawy, gdybyś musiał taki klocuszek wyrównać w każdej płaszczyźnie i utrzymać przy tym kąty proste. Najlepiej jeszcze gdyby klocuszek leżał całą powierzchnią na podłożu...
endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Monday, August 30, 2010 - 02:21 AM UTC
Nie jak masz piłę tarczową z prowadnicą
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Monday, August 30, 2010 - 03:17 AM UTC

Quoted Text

Nie jak masz piłę tarczową z prowadnicą



Mam, dużą i małą, i nigdy mi nie wychodziło tak jak chciałem. Niestety na tej dużej rzaz jest za duży i nie byłem zadowolony z symetrii (mówię o tolerancji poniżej 0,5mm) a na tą małą znowu klocek był za duży. To niestety nie jest takie proste jak by się wydawało...albo ja gdzieś popełniam błąd, może dlatego że za bardziej pilnuję palców u rąk niż docinanego klocka
endrju007
Visit this Community
Wojewodztwo Podkarpackie, Poland
Member Since: December 05, 2007
entire network: 2,435 Posts
KitMaker Network: 203 Posts
Posted: Monday, September 20, 2010 - 09:11 PM UTC
Długo tu cicho było, trzeba to zmienić.
Mam nadzieję, że Michałowi piła palców nie urżnęła .
Skończyłem pierwszą z w/w figurek dla znajomego. Trochę na odczep-się zrobiona, ale nie do końca, bo mi nie dało - za ładna figurka nawet jak na "nie dolewkę"

Więcej fotek TUTAJ

Z drugą się tak spieszyć nie będę, bo mam sporo zaległej swojej roboty...
Mecenas
Member Since: December 23, 2007
entire network: 1,596 Posts
KitMaker Network: 112 Posts
Posted: Monday, September 20, 2010 - 10:12 PM UTC
Nie bój nic, do zamawiania pięciu piw nie muszę używać jeszcze dwóch dłoni... Robiłem jakieśtam próbki z kształtami i różnymi nożami, ale nie jestem jeszcze a tyle zadowolony żeby to upubliczniać. Na razie więcej czasu w weekendy niż modelarstwo zajmuje mi maltretowanie wątroby, zaczynając od początku września urodzinami brata aż do przyszłej soboto-niedzieli do wesela kumpla. Dłubię sobie tylko wieczorami, głównie przy B-17, szpachlując, polerując itd. Dzisiaj będę walczył z zalepianiem oszklenia kabiny pilotów. Rano przed robotą zakitowałem, do wieczora jak dobrze stwardnieje to będę polerował. Szpachla, surfacer i papiery ścierne to narzędzia, które będę mi się po nocach śniły bo dłubię trzy modele i w każdym jestem na tym samym etapie i te same problemy muszę pokonać.